Kosmiczny eksperyment "Cień"
Specjaliści techniki kosmicznej wiążą perspektywy dalszego
badania i wykorzystywania przestrzeni kosmicznej z zastosowaniem
silników plazmowych. Od zwykłych silników na paliwo ciekłe różnią
się tym, że wytwarzane przez nie strumienie odrzutowe składają
się nie z gorącego gazu a z naładowanych cząstek, które mają
dziesiątki razy większą prędkość wypływu przy zasilaniu z pokładowego źródła energii. Silniki plazmowe dysponują
niewielką siłą ciągu (nie większą niż dziesiątki gramów),
dlatego nie są w stanie podnieść rakiety z powierzchni Ziemi.
Ich zalety okazują się dopiero po wyniesieniu na orbitę w jakimkolwiek
satelicie lub statku kosmicznym.
Z powodu wielkiej prędkości wypływu strugi plazmy, silniki te
potrzebują dużo mniej paliwa na zapewnienie dowolnego manewru w kosmosie aniżeli silniki chemiczne. Dlatego też, w ciągu kilku
lat istnienia, np. przyszły satelita komunikacyjny, zużyje
kilkaset kilogramów mniej paliwa niż jego poprzednik. Satelita
stanie się odpowiednio lżejszy i będzie go można wystrzelić
za pomocą lżejszej rakiety. W przypadku geostacjonarnego
satelity komunikacyjnego, zmniejszenie masy da oszczędność środków
finansowych rzędu kilku milionów dolarów.
Ale sprawa nie sprowadza się tylko do pieniędzy. Rakieta o mniejszej mocy przynosi mniejsze szkody środowisku naturalnemu.
Dlatego, z punktu widzenia ekologii, użycie silnika plazmowego
jest ze wszech miar pożądane. Oprócz tego, sam silnik jest
ekologicznie czysty, ponieważ pracuje na nieszkodliwych paliwach:
gazach szlachetnych, wodorze.
Jesteśmy świadkami nastania "złotego wieku"
plazmowej techniki napędowej. We wszystkich rozwiniętych
przemysłowo krajach prowadzi się prace nad róznymi typami
silników, od pomocniczych napędów małej mocy do silników
o mocy wielu kilowatów.
Wdrożenie napędów plazmowych stawia przed ich twórcami
problem kompatybilności elektromagnetycznej z innymi systemami
pokładowymi. Problem polega na tym, że zjonizowane strugi plazmy
są w stanie zakłócić sygnały radiowe, przekazywane
z satelity na Ziemię i odwrotnie a także sygnały radiowe
przekazywane pomiędzy satelitami, w następstwie ekranowania
przez plazmę anten pokładowych.
Efekt ekranowania plazmowego winien być dokładnie zbadany zanim
silniki tego typu znajdą się na pokładzie przyszłych statków
kosmicznych. Badania takie podjęto w 1987 roku, używając do
tego celu satelitów serii "Kosmos" i pokładowych
generatorów plazmy. Wykorzystano radiowe sygnały telemetryczne
i odbiorniki naziemne i chociaż próby przeszły pomyślnie, to stało sie jasne, że prawidłowe porównanie teorii i praktyki
eksperymentu wymagać będzie rozwinięcia na Ziemi dostatecznie
gęstej sieci odbiorników. Ze względów ekonomicznych byłoby
to przedwsięzięcie niewykonalne.
Możliwym rozwiązaniem tego problemu staje się więc
wykorzystanie już istniejącej, rozrzuconej po całym świecie
sieci amatorskich odbiorników UKF. Myśl ta stała się podstawą
do zaproponowania nowego eksperymentu plazmowego na pokładzie Międzynarodowej
Stacji Kosmicznej.
Zrozumiałym jest, że projekt ten może być zrealizowany tylko
przy masowym, dobrowolnym uczestnictwie radioamatorów. Im więcej
uczestników, tym dokładniejsze dane naukowe, tym większa jakość
samego eksperymentu kosmicznego i tym większe uzasadnienie jego
przeprowadzenia.
Na czym polegałby ów eksperyment?
W zadanym regionie, z pokładu stacji orbitalnej wypuszczona
zostaje struga plazmy a z pokładowego beacona pracującego w zakresie UKF nadane zostają sygnały sondujące, w postaci
znaczników czasu. Sygnały te są odbierane przez sieć stacji
naziemnych. Struga plazmy częściowo ekranuje anteny beacona,
tworząc na powierzchni Ziemi obszar radiocienia, którego
granica przemieszcza się odpowiednio do ruchu satelity. Gdy
odbiornik naziemny wpada w obszar radiocienia, dochodzi do
zerwania sygnału a przy wyjściu - do wznowienia odbioru. Czas
trwania każdego z kilku seansów eksperymentu wynosi przykładowo
6 - 8 minut.
Zadaniem każdego naziemnego uczestnika doświadczenia jest, posługując
się pokładowymi znacznikami czasu, zarejestrowanie momentu
zaniku i pojawienia się odbioru sygnałów a potem przekazanie
tej informacji, wraz z podaniem swego położenia geograficznego
w momencie odbioru, do centrum zbierania i opracowywania danych.
Ze względów geofizycznych celowym jest przeprowadzenie
eksperymentu przy przelocie stacji nad Europą (włączając
kraje WNP), Japonią, Ameryką Północną, Australią i innymi
rejonami, gdzie zostanie uformowana dostatecznie gęsta sieć
radioamatorska.
Metodyka eksperymentu "Cień", zorientowana jest na możliwości
radioamatorskiej łączności pakietowej, co pozwoli na użycie
cyfrowego środowiska przekazu, jakim jest Internet, zarówno do
pomiarów, jak i do zbierania informacji naukowych.
Jedna z propozycji metodyki generowania znaczników czasu polega
na tym, że sygnał sondujący (beacon pokładowy) nadaje się w formie pakietu o minimalnej długości, w formacie protokołu AX25
amatorskiej łączności pakietowej.
Oprócz konkretnych danych naukowych, realizacja tego
eksperymentu kosmicznego pozwoli na unikalną próbę
wykorzystania potencjału technicznego i intelektualnego dla
przyszłych projektów badawczych. Istotnie, eksperyment "Cień"
przedstawia sobą próbę użycia sieci Internet do zasadniczo
nowego przeznaczenia - nie tylko do rozpowszechniania informacji
ale także w charakterze naukowego instrumentu pomiarowego w badaniach naukowych o wielkiej skali.
"Cień" przyniesie także ważny efekt socjalny,
zwracając uwagę społeczeństwa na kosmonautykę i sprawę krótkofalarstwa.
Przy rzeczywiście masowym udziale krótkofalowców, projekt mógłby
przybrać charakter akcji humanitarnej, która zjednoczy ludzi różnych
krajów we wspólnej pracy w duchu przyjaźni i wzajemnego
zrozumienia.
Jeśli ktoś zdecyduje o uczestnictwie w tym doświadczeniu,
winien wysłać swe zgłoszenie na adres shadow@tsniimash.ru lub vastra@mail.ru, podając:
- Nazwisko i imię
- Znak
- Współrzędne geograficzne (QTH)
- Podstawową charakterystykę posiadanego urządzenia
- Propozycje odnośnie czasu przeprowadzenia seansu (dzień, noc)
Prosi się nie zwlekać ze zgłoszeniem, ponieważ może ono wpływać na podjęcie decyzji o przeprowadzeniu doświadczenia,
jako jeden z dowodów, że odbiorcza sieć radioamatorska może zostać utworzona i być użyteczna.
Organizacja "Rosaviakosmos" zamierza nagrodzić każdego
uczestnika eksperymentu "Cień" pamiątkowym dyplomem.
Dotychczas akces ze strony polskiej zgłosiły następujące stacje: SP1TMN, SP1WSR, SP5PIP, SP5XSC, SQ2RH, SQ3JVC, SQ5EBM, SQ5BE, SQ5HD,SQ5GVY, SQ5FNQ, SQ7DQX, SQ7EHO, SQ9CWN, SQ9UK
Pierwsza sesja eksperymentu "Cień" na europejskim polu pomiarowym została przeprowadzona 26 listopada 2006 r. Wykorzystana została do tego celu międzynarodowa stacja kosmiczna w czasie dwóch przelotów: pierwszy w godz. 4.35 UTC - 4.55 UTC i drugi w godz. 6.10 UTC - 6.32 UTC.
Belg Guy Roels, ON6MU (twórca znanego programu UISS) opracował w tym celu specjalny beacon i podjął się roli stacji prowadzącej w strefie wschodu satelity. W strefie zajścia ISS, rolę tę pełnił Vasiliy, RU6JW. Eksperyment przeprowadzony został w paśmie 2 m, na częstotliwościach uplink 145.990 MHz, FM oraz downlink 145.800 MHz, FM.
Eksperyment "Cień" - reaktywacja
W listopadzie i grudniu 2007 roku przeprowadzono dalsze próby a w najbliższym czasie planowano jeszcze dwa eksperymenty tego rodzaju:
25 listopada 2011, od 16.50 UTC do 28 listopada, do 08.25 UTC
2 grudnia 2011, od 16.50 UTC do 5 grudnia, do 08.25 UTC
ale ze względu na przewidywane dostarczenie nowego transceivera na pokład ISS oraz chęć dania załodze czasu do przygotowania się, przesunięto terminy na maj - czerwiec 2012 r.
Sprawozdanie z przebiegu już odbytych eksperymentów a także szczegóły następnych zawarto pod adresem http://knts.tsniimash.ru/Shadow/en/Overview.aspx.
|